Granat hukowy w kurniku? Wagabunda (56) i rymowana prawda.

Odświeżone: Sobota, 25 Lipiec, 2026  15:47

Szczegóły ogłoszenia

  • Kategoria: Pan szuka pani
  • Wiek:50 lat
  • Wzrost:180 - 189 cm
  • Budowa ciała:Normalna
  • Kolor oczu:Zielone
  • Kolor włosów:Szatyn
  • Stan cywilny:Singiel
  • Zainteresowania:
    spanie

Opis oferty

Nie jestem ,,chłopcem z Tindera" - czy to już brzmi jak afera?
Jeśli nie potrafisz czytać treści, łatwo tracisz czujność w tłumie.
Kto po łebkach tekst wybiera, ten i ludzi nie rozumie.
Mam nadzieję, że Właściwa – ten rym w lot pojmie
i daję sobie czas, lecz szczerość, czasem ludzi dojmie.
O poklask dbają aktorzy i kuglarze na scenie,
ja wolę grę bez masek i stawiam na czyste sumienie.
Żadna żywa „róża” nie ucierpiała przy rymów tym pisaniu,
a cała prawda i tak się wyda przy bliższym poznaniu.

Chris – jestem po prostu – od dwóch imion konwersji.
Mój anons towarzyski napisałem w rymowanej wersji,
by nie ugrzązł w natłoku różnych, samczych dygresji.
Nie jest mym zamiarem znaleźć ofert setki na fali,
gdzie w tłumie pustych słów sens prawdy się spali.
Nie jest wyzwaniem dla ambitnych, by łamać wrogie cele.
Szukam relacji, w której to zaufania będzie wiele.
Ten anons to też manifest czysty w każdym słowie,
zdrowego na umyśle, ciele i z porządkiem w głowie.

Oscar Wilde napisał kiedyś podobne doń zdanie:
„Lepiej mieć dochód stały, niźli przystojnym być draniem”.
Oba mam w pakiecie – bez fałszywej skromności,
ale przejdźmy do konkretów, zamiast do wzniosłości...

Byłem oficerem Marynarki Wojennej i niejeden port widziałem,
dziś jestem afrykańskim wagabundą i tego nie żałowałem.
Oficerski mundur zostawiłem tam, gdzie mole trzymają wartę,
bo skostniały regulamin z rozsądkiem przegrał swą walkę.
Wolę własne wybory od medali i nie dałem się tym bzdurom,
nie zostałem niewolnikiem z wygodną i szybką emeryturą.
A man's game charges, a man's price - sam płacę za swój szajs.

W afrykańskim łuku niestabilności spędziłem lat wiele.
Chambo chema ni baraka ya mvuvi – Dbaj o ludzi, nie o cele.
Gdy wróciłem – pod ziemię zapadli się moi przyjaciele!
Jedni dla świata przepadli, bo w małżeńskie pielesze wpadli.
A ci, co umarli naprawdę, jeszcze by mnie nocą dopadli...
Towarzysko sprawa jasna – choć i może niezbyt komfortowa:
nie mam aż tak wielkiej szafy, do której zdołam się schować.

Nie przepadam za kiełbasą suchą jałowcową,
więc jeśli jesteś jej wersją – nie będziesz moją połową.
Choć szanuję tradycję, cenię smak i wędzarnicze kruczki,
to w kobiecie wolę uśmiech niż botulinowe sztuczki.
Nie oddałem żadnej pani jąder w jedwabnym woreczku,
by je sobie zasuszyła w ozdobnym pudełeczku.
By nie pokazywała ich z dumą w koleżanek gronie,
jak souvenir z Doliny Królów - po jakimś faraonie.

Szukam Pani do pięćdziesiątki – wolnej, ale z głową,
aby nie tylko usteczka i szpileczki były jej ozdobą.
Bez instrukcji obsługi, bez zbędnej tresury i takiej,
co nie zechce poprawiać na siłę mej wolnej natury.
Lubię rozmowy od historii po gwiazdy – nad kawą,
i dobrze się czuję z kobietą mądrą i ciekawą.

W jednej dłoni trzymam książkę, a w drugiej wiertarkę
i naprawię wszystko w domu: od spłuczki po zmywarkę.
W kuchni jestem cookiem, a komandorem przy zmywaniu.
Na co dzień robię swoje – tyle tylko powiem.
Nocą walczę z przestępcami z miską na głowie!

Poglądy mam prawicowe, lecz bez wyznawczej gorączki,
bo głupota nie wybiera ani barw, ani też obrączki.
W życiu jak w polityce widzę różne wynalazki,
jedni noszą relikwie, a drudzy pomiarowe opaski.
Metryki nie oszukam nawet najlepszym retuszem
i nie szukam dzieci, co nazwą mnie „tatusiem”.
Ten pociąg odjechał – a ja nie szukam tych wzruszeń.

Nie szukam też projektu do wiecznej naprawy,
lecz dojrzałej relacji i czasem dobrej...zabawy.
Gdzie cisza nie ciąży, a iskra wciąż płonie,
tam, gdzie nikt nikomu nie łypie na dłonie.
Jeśli Chaos, Jubel lub Dramat miałby być Twą Muzą,
szybko się miniemy – to nie będzie stratą dużą.
Lecz jeśli dystans, ciekawość lub własne masz zdanie,
to całkiem możliwe, że zjemy kiedyś śniadanie.

Napisz coś więcej niż zwykłe: „Hej, na imię mam Róża”
i nie dobieraj się do mnie jak małpa do arbuza.
Zdjęcie mile jest widziane i nie chowaj się za ekranem,
a ubóstwo językowe jest dla mnie wielce podejrzane.

Zdjęcia autorstwa AI nie tykam, bo po co mi złudzenia?
Prawdziwa twarz ma znacznie więcej do powiedzenia.
Algorytmom i filtrom zostawmy tę tanią wiarę,
niech sztucznej młodości zawracają gitarę.
Bo gdy czas minie i cyfrowy czar ucieka,
zostaje tylko botoks i ta pusta, co narzeka.

Blizny przypominają nam, że przeszłość naprawdę zaistniała,
a wartości nie dodasz podskórnie, choćbyś i fortunę wydała.
Bo jak rozumu swojego za grosz nie będziesz miała,
to pożyczysz go od innych – oto prawda cała.

Teksty są tanie, Twój charakter się tutaj liczy.
Zobaczymy, co nam los na Lento wyćwiczy?
Życie i armia dały mi szkołę, więc rozsądek wolę
i święty spokój przy własnym stole.
Kto z małej iskry wciąż wznieca pożary,
temu codzienność funduje ciężary...

Kredyt zaufania u mnie na starcie dostajesz,
lecz bzduroodporny jestem – szybko to poznajesz.
Do kobiet nie jestem uprzedzony – ja tylko z góry szacuję:
ostro planszę przerzedzam, fałszywe pionki zdejmuję.
Karty na stole. Czas pokaże, kto prędko tu spasuje,
a kogo były, niesalonowy wojak jednak zaintryguje. :)
Sprawdź zainteresowanie tym ogłoszeniem
Wyświetlenia
Data dodania
Ostatnio widziany
Obserwujących
Powiadom o podobnych ogłoszeniach

Chcę otrzymywać powiadomienia o nowych ofertach

Uzupełnij adres e-mailWpisz poprawny adres e-mail
Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Kibaharia
Na Lento.pl od 28 maj 2026
Odpowiada szybko
  • Wypromuj
  • Zgłoś naruszenie
  • Edytuj/usuń
Wyczyść historię

Udostępnij ogłoszenie

Udostępnij na FacebookUdostępnij na X Kopiuj link do ogłoszenia

Dodaj notatkę

Opis musi być krótszy niż 250 znaków